Tiramisu z Advocatem

O wspaniałości tego włoskiego deseru chyba nikomu nie trzeba opowiadać - jaki pyszny jest, każdy wie. Kto nie wie, musi się koniecznie przekonać, bo jest jedyny w swoim rodzaju. Moją kropeczką nad "i" w tej wersji deseru jest "Advocat". Zamieniłam amaretto na ten właśnie kremowy alkohol i wyszło bardzo, bardzo, bardzo smacznie.


Porcja na 4 szklaneczki
Składniki:
250 gram serka mascarpone
2 duże żółtka lub 3 małe
100 gram śmietany 30%
5 łyżek drobnego cukru
około 12 biszkoptów podłużnych
mała filiżanka zimnego espresso
50 ml likieru "Advocat"
2łyżki kakao


Przygotowanie:
Żółtka zmiksować z cukrem na gładką, puszystą masę. Dodać mascarpone, dobrze wymieszać. Śmietaną ubić na sztywno i delikatnie wmieszać ją do masy serowej (koniecznie łyżką, nie mikserem). Teraz należy naprzemiennie układać w szklaneczkach nasączone kawą biszkopty i krem. Wyjdą 3 warstwy biszkoptów i kremu. Wierzch deseru polewamy likierem i posypujemy przesianym kakao.

 Mąż zjadł 2 za jednym zamachem, bo nie mógł się powstrzymać :) Czy trzeba dodać coś więcej... ?

 

2 komentarze:

beetle pisze...

Ale to musi być pyszne....

Anonimowy pisze...

Ślinka cieknie od samego patrzeni mniam,mniam :D

Prześlij komentarz

Dorota Rosner. Obsługiwane przez usługę Blogger.