Oponki i kulfonki :)


To są słodycze mojego dzieciństwa. Smażyła je moja babcia i wszystkim smakowały. Babcia nazywała je oponkami, a dziadek wymyślił nazwę dla małych pączków i ochrzcił "kulfonkami". Taka nazwa zachęci każde dziecko do konsumpcji. Po skosztowaniu jednej sztuki reszta pójdzie już gładko, bo nie sposób się od nich oderwać. Są fantastyczne!


Składniki:
0,5 kg sera miękkiego (twarogu)
ok. 4 szklanek mąki
opakowanie cukru waniliowego
3 łyżki cukru
1 jajko
1,5 łyżeczki sody

olej do smażenia (około 0,5 l)
cukier-puder do posypania

Przygotowanie:
Ser, 3 i pół szklanki mąki, cukier, sodę i jajo zagnieść razem. Podsypywać w trakcie zagniatania pozostałą mąką, bo ciasto jest dość kleiste. Podzielić na 2 części i każdy placek rozwałkować na grubość ok 1 cm. Wycinać szklanką krążki, a ich wnętrze wykrawać kieliszkiem. Smażyć na głębokim tłuszczu. Po ostudzeniu oprószyć cukrem pudrem.


PYSZNEGO!


1 komentarze:

agattekh pisze...

Pychota, szczególnie dzieci je uwielbiają, a co najważniejsze nie wymagają dużo pracy :-)

Prześlij komentarz

Dorota Rosner. Obsługiwane przez usługę Blogger.