Pokazywanie postów oznaczonych etykietą napoje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą napoje. Pokaż wszystkie posty

Jajeczko czyli likier jajeczny z wanilią

Likier jajeczny to u mnie w rodzinie kultowy trunek. Robiła go babcia na imprezy rodzinne, dla pań. Postanowiłam kultywować tradycję. Niestety receptury od babci nie posiadam :( ale koleżanka poratowała mnie doskonałym przepisem. Wanilia to taki "nowoczesny" dodatek do "Jajeczka".
Likier jest pyszny! Trzeba się mocno starać, aby nie dolewać sobie go w nieskończoność :)


Przepis na  0,7 l trunku.

Składniki:
6 żółtek
szklanka cukru
szklanka wódki
szklanka mleka skondensowanego
laska wanilii

Przygotowanie:
Żółtka utrzeć mikserem, bardzo powoli dosypując cukier. Do masy wlać mleko i wódkę. Z laski wanilii zeskrobać ziarenka, dodać do likieru. Wymieszać i przelać do butelki. Odstawić na tydzień. Przed każdym spożyciem należy wstrząsnąć butelką, bo ziarenka wanilii opadają na dno.


Na zdrowie!


Wiśnióweczka

Specjalistą od win i nalewek w moim domu jest mąż. Podany przepis na nalewkę to jego autorski pomysł. Długo pracował nad zbalansowaniem słodyczy i mocy tego trunku. Nalewka nie jest "ulepkowata", ma za to mocny, wiśniowy smak i aromat. Polecamy na zimowe wieczory.


Składniki:
1 kg cukru
1,5 kg wiśni
10 pestek z wiśni
0,5 l wódki
0,2 l spirytusu

Przygotowanie:
Wiśnie wydrylować i zasypać cukrem (razem z pestkami). Odstawić na kilka dni do momentu aż puszczą sok, a cukier się rozpuści. Zlać syrop i dolać do niego spirytus. Odstawić. Wiśnie zalać wódką i również odstawić na około 2 tygodnie. Po tym czasie przecedzić przez gazę wiśnie i syrop ze spirytusem. Nalewkę przelać do butelek i zakręcić. Można pić już po 2 tygodniach, ale najlepsza jest po 3 miesiącach.


Smacznego !

 

Napar z polnej mięty

Pola całe polnej mięty, zapach unosi się wszędzie. Żal przejść obok i nie dotknąć, nie spróbować. Bieszczadzkie lasy są jej pełne. Rośnie pod bukami, grabami, wszędzie!
Nazbierałam dzisiaj bukiet tego cudownego zielska i zachwycam się do teraz. Napar z tej rośliny jest cudownie orzeźwiający i nawet w upale kubek gorącej herbatki doskonale koi pragnienie. Mięta polna ma przy tym wiele właściwości leczniczych, jest dobra na bóle żołądka, działa bakteriobójczo.

Składniki:
15 listków polnej mięty
200 ml wrzątku

Przygotowanie:
Umyte liście mięty zalać wrzątkiem i odstawić pod przykryciem na 10 minut.



Upalnego lata i miętowego orzeźwiania wszystkim życzę!


Koktajl rabarbarowy


Sezon na rabarbar warto wykorzystać, bo to bardzo smaczna roślinka. Kwaskowa i bardzo charakterystyczna w smaku. Mnie się kojarzy z dzieciństwem, tak jak agrest i truskawki. Wszystko to rosło u prababci w ogródku. Już kilka kompotów rabarbarowych popełniłam w tym roku, teraz czas na koktajl.


Składniki:
2 dorodne łodygi rabarbaru
pół szklanki cukru
łyżeczka cukru waniliowego
200 ml jogurtu naturalnego

Przygotowanie:
Rabarbar obrać z wierzchniej warstwy. Pokroić i w garnku zasypać cukrem, dodać łyżkę wody i zagotować wszystko często mieszając w trakcie. Kiedy rabarbar rozpadnie się zupełnie dodać cukier waniliowy i odstawić do ostudzenia. Do zimnego musu dodać jogurt i całość zmiksować.

Można zwiększyć ilość cukru - jak kto lubi :)


Akcja rabarbar - IV edycja





Kobiecy trunek czyli grzane piwo cytrusowe

Zima nie chce odejść więc przeganiam ją nutką egzotyki w gorącym wydaniu. Proponuję grzańca na dzisiejsze chłodne jeszcze popołudnie. Orzeźwia, daje małego kopa i łączy w sobie smaki lata z rozgrzewającą przyjemnością. Mój mąż mówi, że to damskie piwo :)


 Składniki:
jasne piwo
2 plastry pomarańczy
2 plastry cytryny
2 łyżeczki cukru
2 plasterki kłącza imbiru
szczypta kardamonu
Przygotowanie:
Piwo wlać do garnka. Owoce lekko wycisnąć i wrzucić do piwa razem z przyprawami. Podgrzać, ale nie zagotować. Pić gorące. 
Pijcie dziewczyny, chłopaki niech się mrożą piwem saute! 

Kompot zimowy

Zostały mi po jeszcze po Świętach owoce - śliwki, jabłka, cytryny, limonka i pozostała mi ochota na świąteczne aromaty. Zestaw na kompot idealny :) Zachęcam do wykorzystania zwiędniętych owoców właśnie na kompot, bo akurat jemu one nie zaszkodzą.



Składniki:
1 jabłko
6 śliwek ( ja kupuję w Tesco lub w Biedronce - są tam dostępne całą zimę )
pół limonki
2 plasterki imbiru
5 goździków
4 łyżki cukru
2,5 litra wody
Przygotowanie:
Jabłko obieramy i kroimy dowolnie, usuwając gniazda nasienne. Śliwki kroimy na 4 części i usuwamy pestki. Limonkę kroimy w plastry, można usunąć skórkę. Ja gotowałam razem z nią - kompot zyskał odrobinę goryczki. Wszystkie owoce z przyprawami zalewamy zimną wodą i podgrzewamy do zagotowania. Po zagotowaniu zmniejszamy płomień i na małym ogniu gotujemy całość przez 20 minut. Kompot należy przecedzić i podawać gorący. Poprawia humor, gdy za oknem deszcz i śnieg :)



Śp. Dorota Rosner. Obsługiwane przez usługę Blogger.